Szklarska Poręba 11-15.08.2007r. (ślad z gps'a do pobranie w dziale GPS)
Dzień Pierwszy
Niestety spędzony mało ciekawie, po przyjeździe okazało się że w jednym z rowerów uszkodził się mostek więc musieliśmy jechać samochodem do Jeleniej Góry po nowy. Po powrocie zdążyliśmy dojechać do informacji turystycznej (niestety żadna z 3ech zakupionych w księgarniach map nie miała numerowanych tras rowerowych w okolicach Szklarskiej i tu niespodzianka w informacji turystycznej dostaliśmy taką mapę jakiej szukaliśmy i to za darmo :). Chwilę później zaczęło lać i tak przesiedzieliśmy ze 2godziny w oczekiwaniu na przejście deszczu. Ponieważ mieliśmy ogromny niefart z noclegiem na ulicy Fraciszkańskiej 25 który to wcale nie przypominał tego ze zdjęć w internecie (zostaliśmy umieszczeni w jakiś barakach przerobionych na kwatery, syf jednym słowem i odradzam tą miejscówkę) - resztę dnia spędziłem szukając nowej kwatery - niestety bezskutecznie.
Dzień Drugi
Szklarska Poręba - zielony szlak - Wodospad Szklarki - niebieski szlak - pod
Łabskim Szczytem - żółty szlak - zielony szlak - czerwony szlak - Wodospad
Kamieńczyka - asfaltowa droga od schroniska - Szklarska Poręba - Trasa rowerowa
nr 5 - Szklarska Poręba. Dystans dzienny ok 40-50km
(dokładnie nie podam bo wyłączyłem gps w trakcie zjazdu zielonym z Łaskiego
Szczytu i włączyłem dopiero ruszając na trasę 5 ze Szklarskiej)
Postanowiliśmy
pojechać zielonym szlakiem do wodospadu Szklarki, a następnie niebieskim wzdłuż
potoku do Piechowic, wyszło trochę inaczej :). Nie wiem jakim cudem za
wodospadem Szklarki coś zamotaliśmy i pojechaliśmy niebieskim szlakiem ale w
przeciwnym kierunku niż zaplanowaliśmy po drodze jeszcze wprowadzając w błąd
turystów którzy szli w dobrym kierunku :), dodam że cały czas miałem gps
włączony w plecaku ale nie przyszło mi do głowy spojrzeć na niego bo byłem
pewien że jedziemy dobrze. Moja pewność się skończyła jak się zaczął długi
fragment podprowadzania roweru i wtedy dopiero zauważyłem w gpsie że idziemy
"czeską ścieżką w stronę Łabskiego Szczytu" :). Ale ponieważ Maciek wyrwał do
przodu i nie mogliśmy się z nim skontaktować musieliśmy iść do przodu aż do
Schroniska pod Łabskim Szczytem. Niestety na górze zastała nas mgła a mogły być
fajne widoczki. Ze względu na zakaz jazdy rowerem i kiepską widoczność nie
jechaliśmy wyżej tylko żółtym a następnie zielonym szlakiem zjeżdżamy w okolice
wodospadu Kamieńczyka, kapitalna trasa mimo mgły a może dzięki niej :), która
być może zniechęciła turystów pieszych i było ich niewielu. Później wskoczyliśmy
na czerwony szlak i nim jechaliśmy/prowadziliśmy do wodospadu Kamieńczyka, tu
już były tabuny ludzi na szlaku. Od wodospadu zjechaliśmy asfaltową drogą
powyżej schroniska do Szklarskiej. Po krótkim posiłku ruszyliśmy trasą rowerową
nr 5 - "Karkonoski Express pod Reglami" (trasa Vitaralu)- fajne szybkie szutrowe
drogi w sam raz na niespełna 2 godziny jazdy turystycznym tempem. W trakcie
powrotu postanawiam popytać o nocleg - z sukcesem :) znajdujemy lepszą
miejscówkę i przenosimy się na ul. Kasprowicza.
Dzień Trzeci
Szklarska Poręba - asfalt - Zakręt Śmierci - trasa nr 3 - rozdroże pod Wysokim
Kamieniem - trasa nr 2 "Kogeneracji" - Harrachov - szosa - Jakuszyce - trasa nr
2 - Szklarska Poręba. Dystans ok. 52km.
Zakręt Śmierci
możecie śmiało sobie odpuścić szkoda czasu i pojechać od razu ze Szklarskiej
trasą nr 2, sama trasa jest bardzo fajna, nie jest tak krótka jak poprzednia i
ma po drodze kilka atrakcji jak np. Kopalnia kwarcu Stanisław. Niestety po
stronie czeskiej ograniczyliśmy się do zjazdu asfaltem do Harrachova i zakupów
:) jakoś nie mogliśmy wypatrzeć żadnych oznaczeń tras rowerowych które miały być
kontynuacją naszej trasy nr 2 (pod innym onaczeniem inne oznaczenie).
Dzień Czwarty
Szklarska Poręba - szlak rowerowy ER-2 - Karpacz - droga KPN - schronisko
Strzecha Akademicka - powrót tą samą trasą do Szklarskiej Poręby. Dystans ok
65km.
Jak dla mnie to
chyba najfajniejsza trasa, może sprawiły to widoki w drodze na Strzechę
Akademicką. Trasa jest dość wymagająca kondycyjnie, technicznie łatwa. Trudność
mogą sprawić długie wyczerpujące podjazdy w Przesiece i ten brukowaną drogą KPN
do Strzechy Akademickiej (ten bruk w przypadku rowerów ze słabymi amortyzatorami
może dać w kość zwłaszcza w czasie zjazdu do Karpacza). Wjazd na teren parku
płatny 4zeta, pani z budki co poniektórych opornych w płaceniu mobilizuje przez
megafon :).
Dzień Piąty
Szklarska Poręba - trasa nr10 (wzdłuż torów) - droga nieoznaczona - Rozdroże pod
Cichą Równią - trasa rowerowa nr 13 "Izerska Pętla" - Harrachov -szosa Szklarska
Poręba. Dystans ??? (do przejścia granicznego Orle - Izerka wyszło 29km
dalej mi się gps wyłączył).
